Zakupy z dzieckiem, w moim przypadku z dziećmi są ostateczną ostatecznością. Nie mówię tu o kupnie trzech rzeczy w pobliskim sklepie, tylko o takich większych zakupach (marketowych), z listą, żeby starczyło na kilka dni.
U mnie wygląda to tak:
Zazwyczaj Ci którzy lubią być dobrze przygotowani już zimą
planują letnie wakacje, bo żeby było taniej, bo żeby były miejsca, żeby był wybór itd.
Mamy początek lata. Zapewne będzie kilka upalnych dni. Warto pamiętać o tym aby nie zostawiać dziecka w samochodzie (nawet na 5 minut).