Moje zwykłe a jednak niezwykłe macierzyństwo

poniedziałek, 15 lutego 2016

Ból "dupy" za 5 stów.

Tak. Nie podejmowałam tematu celowo i świadomie z racji tego, że nie lubię roztrząsać się nad tym czego jeszcze nie ma. Ale nie ukrywam, że coś zaczęło mnie irytować!

Jedną prawidłowość zauważam!

Spotykam się ostatnio z tym, że rodzice jedynaków (którzy nie łapią się na program 500+) mają "delikatne" pretensje do tych, którzy łapią się. Jawnie mówią, że to jest niesprawiedliwe, czemu oni nie dostaną itd itd. 

Nie mam tu na myśli blogerów, którzy przedstawiają na swoich blogach swój punkt widzenia, w pełni to rozumiem szanuję, po to ktoś bloga zakładał aby przedstawiać tam swoje wnioski i spostrzeżenia, obserwacje, punkt widzenia. Ostatnio nawet jeden z wpisów bardzo do mnie trafił (fajna argumentacja, jasny, czytelny, przedstawiony punkt widzenia) I ok. Mogę czytać a nie muszę, tak?

Irytuje mnie natomiast jak podchodzą do mnie ludzie, sąsiadka, znajomy, kuzynka w sklepie (zazwyczaj są to rodzice jedynaków, którzy wiedzą że mam 3-kę dzieci) i słyszę:... zobacz jak masz fajnie, do pracy nie będziesz już musiała iść, dostaniesz kasę na dzieci..., wczasy dosłownie..., u fryzjera również jest rozmowa, na stacji benzynowej w kolejce również temat poruszony... 

Gdziekolwiek nie jestem ostatnio słyszę docinki. 
...moja własna osobista przyjaciółka nadąsana chodzi, bo jest mamą jednego dziecka i nie załapuje się na program 500 + ... (boli Ją to i ma zazdrość w oczach).

Tylko ja się pytam, czy to moja wina?

Nie wnikam, nie stoję również już w kolejce z wnioskiem, choć nie ukrywam, że te pieniądze przy 3 ce dzieci są potrzebne i będą w pełni wykorzystane właśnie na dzieci (jeśli program rzeczywiście wejdzie w życie). 
Raczej sceptycznie podchodzę do tematu. Nie jestem przyzwyczajona, że ktoś coś mi daje...

Nie prosiłam się o to, nikt z nas się nie prosił, w politykę się nie bawię, wkurzają mnie jedynie zbyt pochopnie podejmowane decyzje (kwestia 6-latków w szkole).

Nie analizuję, nie wnikam, nie mam pretensji do nikogo, spełniam kryteria będą dawać to wezmę, tak jak becikowe i inne dodatki...  (... a Ty byś nie wziął człowieku?)
Powoli zaczyna być tak, że Polska jest podzielona. Na tych co dostają kasę od Państwa i na tych co się nie łapią na program i są tym wkurzeni.

Tym którzy tak najgłośniej krzyczą i mają największe pretensje zadam pytanie. A może zdecydujesz się na drugie dziecko? 
Mówisz 500 złotych to za mało? 
Też tak uważam, że ten dodatek ma wspomóc a nie utrzymać! 
Uwierz mi, nie zdecydowałabym się na kolejne dziecko, bo ktoś mi macha 500 zł przed nosem. 
Mam 3kję dzieci i wiem ile wysiłku fizycznego, psychicznego i finansowego kosztuję utrzymanie i wychowanie każdego z nich! 
Ostatnio, całkiem w piątek nawet, w aptece zamiast 80 zł wydałam 240 zł jak mi cała 3-ka choruje! Różnica jest nie? To tak w temacie kasy a takich przykładów mogłabym podawać wiele.

Zamiast się cieszyć, zaczynam się czuć winna, że ktoś mi coś chce dać  a tak chyba nie powinno być.

62 komentarze :

  1. Mi się należy ale jestem przeciwniczką tego programu 500+, bo żeby mieć na to pieniądze skądś muszą je zabrać. Czy nie skorzystam? Skorzystam. Każdą złotówkę z tego odłożę na konto, dla dzieci, na studia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie muszą i pewnie analizują i pewnie życie zweryfikuje (albo i nie). Na szczęście polityki zawodowo i odpłatnie nie uprawiam w związku z tym analiz tego typu robić nie muszę! A nawet bałabym się temat dogłębnie analizować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobne mam odczucia, ale każdy kto ma gromadkę w domu wie ile kasy trzeba miesięcznie. Nie oszukujmy się takie pieniądze są potrzebne!
    Ja skorzystam. I nie zamierzam się nikomu tłumaczyć na co przeznaczę te pieniądze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam dwójkę chłopców i wszyscy krzyczą że mam starać się o córeczkę bo jeszcze pieniądze dostanę. Co ja na to? Nawet gdyby więcej dawali to o kolejne dziecko bym się nie starała. Bo pieniądze to nie wszystko. Dziecko trzeba wychować i wiele dla niego poświęcić czasu i żadne pieniądze tego nie ofiarują

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakiś głos rozsądku :) Ja mam jedno dziecko i obrażona na Państwo nie jestem, że mi nie DA. Wręcz przeciwnie. Cieszę się, że dostaną te pieniądze Ci którzy tego faktycznie potrzebują, czyli rodziny z 2 i więcej dzieci. Wydaje mi się, że większość rodzin z 1 dzieckiem narzeka dla zasady, bo problemów finansowych nie mają. Jeszcze jedno mnie bardzo denerwuje w argumentacji "pokrzywdzonych". Że to trafi do "patologii" "dzieciorobów" i pójdzie na wódkę. Ludzie. Zawsze są takie przypadki. To jest jakiś odsetek. A co z milionami rodzin żyjących skromnie z 3 czy z 4 dzieci, którym te pieniądze bardzo pomogą w bieżących wydatkach? Nas w domu była 4, gdyby wtedy była taka pomoc, może moja mama, nie musiała by dzielić dla nas 1 batonika na 4 kawałki... Patologi u nas nie było, zapewniam. Ciesze się, że te pieniądze trafią do takich rodzin. Takie jest moje zdania. Kropka.

    OdpowiedzUsuń
  6. I dzięki Ci za ten komentarz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejny temat w którym wychodzi ta polska mentalność... :/ Jak najbardziej jestem w stanie wczuć się w sytuację Twoją i innych rodziców dwójki i więcej dzieci. Nie rozumiem tej zazdrości. Słabe to.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem mama jedynaczki, ale nie mam do nikogo pretensji o to, że nie dostanę z tego tytułu kasy! Bardzo chciałabym miec drugie dziecko, a nie mogę :( Wkurzaja mnie ludzie, którzy o wszystko się kłócą i takie rodziny jak Twoja wpędzają w poczucie winy :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam wielu fajnych, fantastycznych wręcz rodziców jedynaków, którzy mają zdrowe normalne podejście do tematu. Nie silą się na uszczypliwości i złośliwości. Zresztą podobne do mojego: będzie to będzie (fajnie), nie to nie... rwać sobie włosów z głowy nie będę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz - to jestem tą fajną, na którą trafiłaś :))))))

      Usuń
  10. Też mam trójkę dzieci i doskonale Cię rozumiem!
    500zł chyba będzie mi się należało, piszę chyba gdyż ja już zwątpiłam w sprawiedliwość, 1000 kosiniakowego mi odmówiono bo, mam starszego, niepełnosprawnego syna na którego biorę świadczenie pielęgnacyjne a świadczeń się nie łączy.
    To, że pielęgnacyjne ledwo wystarcza dla syna nikogo nie interesuje.
    Więc kto wie, może i tego 500 na syna nie dostanę.
    A jeżeli chodzi o tych co zazdroszczą, dać im trójkę dzieciaków na wychowanie, przypuszczam że po tygodniu oddali by i dzieciaki i kasę!
    Potrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra... kosiniakowego Ci odmówili z takiego powodu? Jak mnie to wkurza w tym Państwie.

      Usuń
    2. Jest taka możliwość:) pozdrawiam również Ciebie!

      Usuń
  11. Jak to w naszym kraju bywa- nigdy nie dogodzisz. My się na ten projekt nie łapiemy, ale nie żałuję innym i nie będę ich piętnować, ponieważ ja nie dostałam. Chore to dla mnie trochę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też jest chore. Ale są ludzie i ludziska!

      Usuń
  12. Ja nie rozumiem o co tyle krzyku tak naprawdę. Tym bardziej, że wiele tych niezadowolonych osób wypowiada się pomimo tego, że mają pieniądze i nic im nie brakuję. Ja mam obecnie jedno dziecko i nie planuję na razie kolejnego, ale nie czuję się pokrzywdzona, że mi się na to nie załapię. Są w Polsce rodziny, które potrzebują tego bardziej niż ja a skoro jedno dziecko to taki wydatek to co dopiero większa liczba dzieci. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Jedno dziecko to jest spory wydatek!

      Usuń
  13. Niestety bardzo dobrze cię rozumiem. Wczoraj na spacerze obcy starszy pan podliczył mnie słowami " 1500zł Pani dostanie". Jestem osobą kulturalną, ale miała ochotę go zrównać z ziemia! Co go obchodź do chol..! Ale od dziś będę odpowiadać, że w domu mam jeszcze 3 dzieciaków, to dopiero kas! Choć na prawdę dostanę tylko na 2, ale nikomu nie będę tego prostować. Oczywiście, że się cieszę z dodatkowych wpływów, ale dzieci nigdy nie planowałam, ze względu na pomoc finansowa państwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysłowa odpowiedź z tą jeszcze 3-ą w domu:)

      Usuń
  14. U nas już niedługo będzie trójka, wszystkie zrodzone z miłości:). Pieniądze na pewno bardzo pomogą, ale nie wyobrażam sobie z tego powodu zrezygnować z pracy po macierzyńskim. Kto ich tam wie jak długo pociągną ten program :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Dlatego też jestem sceptyczna dość, może będzie tak jak z 6-latkami w szkole i ze śmieciowym jedzeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak strasznie mnie irytuje zagladanie ludziom w życie, a już nie mogę znieść liczenia pieniędzy w czyimś portfelu. Zawsze mówiłam, że chcę mieć 3ke dzieci, ale teraz to chyba strach się przyznać?!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zwłaszcza, że tych pieniędzy jeszcze w portfelach nie ma:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak ja się cieszę, że w Irlandii siedzę :) Tutaj nikt nikomu nie zagląda do wózka! W Polsce to zawsze coś się musi dziać i zawsze coś się komuś nie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  19. No nie sposób się z Tobą nie zgodzić:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Program jak wiele innych jest wzięty z księżyca, ale masz racje, nie powinno tak być, że Ty czujesz się winna, tak samo - nie każda rodzina to patologia. Nie sadzę, ze 500 zł zachęci rodziców jedynaków do powiększenia rodziny, raczej kolejne dzieci pojawia się w licznych już rodzinach, bo pojawiają sie i bez tego - mam taka sąsiadkę...

    OdpowiedzUsuń
  21. Tez tak uważam. Trochę śmieszą mnie te przewidywania, że w kolejnych latach pojawi się dzieci tyle a tyle. No ale cóż, analitykiem nie jestem politykiem ani wróżbitką tym bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sama jestem z tych, którzy nie skorzystają z programu, ale też nie narzekają z tego powodu i nie hejtują rodzin wielodzietnych ;) Jeśli ktoś zdecyduje się na kolejne dziecko TYLKO dlatego, że dostanie na nie 500 złotych - to przepraszam bardzo, ale jest chyba osobnikiem niespełna rozumu. Zwłaszcza że za parę lat władza może się zmienić i kto wie, jakie jeszcze reformy i programy przyjdą rządzącym do głowy - bardzo prawdopodobne, że pod nowymi rządami po "500+" nie zostanie nawet śladu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ależ oczywiście, że tak może być:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam jedno dziecko i kwalifikuję się aby otrzymać te pieniądze. To, że program jest do niczego itp itd to jedno a branie pieniędzy jak dają to drugie. Uważam, że ten kto może a nie weźmie to niech sam do siebie ma żal. Swoją drogą nie jestem za polityką rozdawania kasy na prawo i lewo dla wszystkich. Szczególnie dla tych bogatych.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzięki za komentarz. Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Polska mentalność wychodzi, choć patrząc na ten projekt uważam że albo wszyscy otrzymują pieniądze na każde dziecko albo politycy powinni darować sobie projekty, które de facto wprowadzają nierówność

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Osobiście uważam, że jeśli program rzeczywiście wejdzie w życiem, to w takiej formie długo nie pociągnie. Ale może się mylę.

      Usuń
  27. Od razu do głowy przyszła mi cała masa tekstów, typu: Byłam/zrobiłam (...) zanim to było modne. To ja powiem tak: Chciałam piątkę dzieci zanim to było opłacalne(?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że utrzymanie jednego dziecka kosztuje zdecydowanie więcej niż 500 złotych, jeśli patrzeć z finansowej strony to na 100% opłacalne to nie jest:)

      Usuń
  28. Ja nie mam pretensji do nikogo, kto się kwalifikuje, mam za to pretensje za kłamstwa które omamiły wielu ludzi i głosowali na PIS ;( (że 500 będzie na KAŻDE dziecko) i za dzielenie ludzi (po raz kolejny za rządzów PIS-u to samo: dzielenie Polaków). Najprostszym rozwiązaniem byłoby albo wprowadzić prób 800 złotych na głowę dla wszystkich, albo znieść go dla każdego. A marzeniem byłoby obniżenie chorych podatków i tym samym kosztów życia w tym kraju. Kto choć raz był za granicą ten wie, że bardzo marnie żyjemy i absolutnie nie dlatego że jesteśmy biednym krajem tylko dlatego, że tak beznadziejne jest ten kraj rządzony...

    OdpowiedzUsuń
  29. Był czas, że dość intensywnie myśleliśmy o wyjeździe do innego kraju na stałe:)

    OdpowiedzUsuń
  30. ehhhh ja to juz nawet o tym 500 plus nie myślę ale chociaż mi sie należyu (zapewne nawet na dwoje dzieci) to wolałabym nie wziąć, a dać tym, co na chleb nie mają, bo są i biedniejsi ode mnie a ja - ciężko bo ciężko- ale koniec z końcem związuję. Poróżniło to rodaków.żal

    OdpowiedzUsuń
  31. Witam,
    Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie narzekał, krytykował, zazdrościł krytykował. Wszystkim ciężko dopasować i dogodzić. Jestem mamą dwójki i też nie dostanę na pierwsze, tylko na drugie. Czy narzekam?? Nie bo i po co. Cieszę się z tego, że chociaż te 500 będzie. Bo leki i szczepienia dodatkowe niestety kosztują..
    Taki mamy system opieki i polityki tzw. pro rodzinnej, że tak naprawdę musimy radzić sobie sami. Żyjąc w tym kraju chcąc, nie chcąc godzę się na to. Zawsze mogę wyjechać lub poszukać innych rozwiązań. Nie mówię, że wszystko mi się podoba, bo tak nie jest..ale obca jest mi zawiść i wpędzanie innych w poczucie winy.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajne podejście. Pozdrawiam również:)

      Usuń
  32. Taka juz chyba mentalność Polaków. Tak zle a jak dadzą to jeszcze gorzej... Nie sprawdzalam czy Nam się należy ale nawet jesli nie to i tak się cieszę,ze w końcu poszliśmy jako kraj o krok do przodu, bo taka pomoc wielu rodzinom naprawdę się przyda.
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pierwszy wpis o programie 500+, który zrobił na mnie wrażenie. Świetnie to napisałaś!!! A i jeszcze jedno dla wszystkich tych co mają pretensje do Ciebie i do innych wielodzietnych przecież nikt "nie robił" sobie dzieci z myślą, że może coś akurat dostaną od Państwa.....

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo dobrze napisane!! W moim najbliższym kręgu znajomych 500+ też budzi spore emocje. Ja się cieszę, że dostanę - młodsza córa choruje (niestety) regularnie i nawet po wszelakich refundacjach rachunki powalają...
    A wiesz co mnie jeszcze wkurza? Komentarze na temat rodzin BARDZO wielodzietnych - takich wręcz 8+... Nie sądzę, żeby któraś z Tych mam rodziła TYLE dzieci by dostać zasiłek. Ja podziwiam takie rodziny, bo czasem z malutką dwójką brak mi sił... I skoro mają dostać odgórnie kasę, to nikomu nic do tego!! Niech ktoś spróbuje ósemkę dzieci choćby przewieź z punktu A do punktu B - wyczyn nie lada... No wiesz o co mi chodzi ;)
    Raz jeszcze -> Bardzo dobry wpis!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Dzięki Ci bardzo:) No niby (z takimi opiniami się już spotkałam), że 3, 4 czy 5 nie robi już różnicy (poza finansową) Otóż robi! Dużą:) Wiem po sobie jak moje macierzyństwo wyglądało przy jednym, dwójce dzieci a 3-ce!
    Ps. Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej co nie?:);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie :D :D :D A konkretniej - we własnym łóżku najlepiej. I w wc też :P :P ;)

      Usuń
  36. Moim zdaniem coś dobrego Polska Z tym wymyśliła 500 zł to już jest dużo moim zdaniem ;) mieć a nie mieć tych pieniędzy

    OdpowiedzUsuń
  37. No jakby nie było: 500 zł to fajny zastrzyk gotówki!

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak dają to się bierze, bez gadania i bez winy. Nie ma co patrzeć na takich zawistnych ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  39. No pewnie, że wezmę! Każdy by wziął. Nawet ten najbardziej krzyczący, że to niesprawiedliwe!

    OdpowiedzUsuń
  40. Cieszę się, że znalazło się kilka osób, mam jedynaków, które tak w skrócie nie mają nic przeciw tym, którym "się należy". Przez tyle lat nie działo się nic i jakoś nikt się o nic nie upominał. Teraz, kiedy coś się ruszyło, zgadza się, że nie wiadomo na jak długo, ale może to być tez pierwszy krok do jakiegoś całościowego programu. Nie jest to niemożliwe, na świecie takie funkcjonują i nikt na nikogo się nie obraża i nie ma argumentacji: jak komuś dadzą to komuś muszą zabrać. Przecież wszyscy wrzucamy do tego samego wora. Nie jestem ekonomistką, ale wydaje mi się, że to jest raczej kwestia odpowiedniego podziału, a nie zabierania komuś czegoś. Śmieszy mnie też to gadanie o rezygnacji z pracy:-)Już widzę te rzesze mam, które byczą się na słoneczku, bo im wpadło 500 zł :-)Ja nie zamierzam przejmować się żadnym głupim gadaniem, tylko wykorzystam te pieniądze dla dzieci i już. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Masz słuszność. A praca dla mam, przypominam w wielu przypadkach to nie tylko kasa, to również spełnienie zawodowe, zadowolenie, spełnienie ambicji, aspiracji i realizowanie się... I nie każdy lubi się byczyć:) Prawda?

    OdpowiedzUsuń
  42. Amen!
    Ja mam jedno ale ze względu finansowych też się łapię...
    Ja z kolei słyszę "hehe też się nie załapiecie" i "teraz czas na drugie dziecko". Przykre bo drugiego dziecka na razie mieć nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
  43. Matko co za teksty... ludzie czasami nie mają wyczucia:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo trafiony wpis, jak słyszę te dyskusje matek odnośnie niesprawiedliwości, jedynaków, zamożnych rodzin z trójką dzieci to mnie skręca. Czyżby znowu odzywała się w nas ta "polska" krew, byle komuś było gorzej. Ja to się cieszę, że ten program wszedł. Te 500 złotych już w przypadku dwójki dzieci to bardzo dużo - przecież można opłacić zajęcia dodatkowe, ubranka, gry i zabawki, nawet wyjazdy wakacyjne. A naokoło tylko zamiast się cieszyć że jakieś wsparcie będzie to tylko "a to źle, a to źle, a tamto bardzo źle..." oj

    OdpowiedzUsuń
  45. Oj tak, zapewne będzie to wsparcie spore. Za 500 zł można sporo dziecku kupić:)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za przeczytanie, dzięki dzięki za przyszły i ewentualny komentarz :-)